o nowym Sebo-Mago-życiu
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
niedziela, 01 czerwca 2008
DoZaglądaczy:)aktualizacja;)

 

się ujawniam...teraz jestem TU 

jeśli ktoś nie zdążył "zapisać się" na kluczyk- to może pisać na gazetową pocztę:)

m-toja

 

poniedziałek, 28 kwietnia 2008
Urlop:)

 

Mago jest na urlopie:) TAAAk...dopiero dnia 5 maja przestanie być pracownikiem TAMTEJ pracy...a 6 zacznie TEJ:)

Najciekawsze jest to, że wciąż nie ma bladago vel zielonego pojęcia jak dotrzeć do NOWEGO miejsca pracy...ale przecież to pikuś i nie będzie sobie teraz zaprzątać swojej artystycznie rozczochranej główki... Zdecydowanie lepiej jest zachować pewną rytualność , która bez względu na miejsce pobytu jest stała i niezmienna ( hehe to o poczuciu bezpieczeństwa tekst chyba;)) czyli czas na parującą, rewelacyjną, sambiczną, ożywczą MAGOKAWĘ...

Oczywiście porannie...niby to dotarło do Niej, że tak już tu zostaje NA ZAWSZE...ale...wciąż coś w środku temu nie dowierza...HA! i słusznie bo dokładnie TUTAJ czyli w Jego pokoju NA ZAWSZE ( uff) nie zostanie....i tak szczerze to nie może się doczekać mieszkania...które jest JEJ na papierku na razie;)...i wszystkie Jej myśli krążą wokół firanek, ścian, mebli...lamp itp. i chciałaby już przestać myśleć a zacząć działać o:)

No to na tyle...w imieniu Mago nadawała....Mago;)

 

środa, 16 kwietnia 2008
Sajgon

tak dokładnie można określić magopokój...teraz dopiero rozumie co oznacza termin "żyć na walizkach";) w sensie dosłownym...choć bardziej adekwatne chyba byłoby określenie "na pudłach";)
OESUUUU...a użyła sobie owego okrzyku-westchnienia jakże charakterystycznego onegdaj dla Meteo...
takie przeprowadzanie się jest po prostu...OKROPNE...najchętniej otwarłaby okno i gruchnęła wszystkim jak leci...do jakiegoś kontenera...no ale niekoniecznie chcieć oznacza móc...
bo jakoś tak się niefortunnie składa, że Jej dobytek, choć nadszarpnięty zębem czasu- jeszcze na długo będzie musiał Jej/Im wystarczyć...
ale co tam...najważniejsze ,że będą mieć MIESZKANIE...a spanie na twardej podłodze jest bardzo wskazane;)...
No bo jasne jest, że Mago weźmie ze sobą tylko drobnicę...większy majątek oddając Najstarszej, która to gospodaruje już "na swoim"...
Normalnie na temat pakowania, upychania, zdobywania odpopwiednich pudeł...będzie mogła niedługo napisać solidne opowiadanie;)...
a teraz w ramach odreagowania...licytuje sobie piękną lampę do...salonu;)...hmmm...za bezcen oczywista:)
Ach...
no i magośroda jest rzecz jasna...i MatkaRodzonaMago skończyła dziś 64 lata...boszsz ależ ten czas leci...bo patrząc czysto matematycznie...Mago NIE MA tyle lat ile chciałaby mieć;)
ech;)






 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6